Konsultanci Orange gdy kończy się umowa - brak słów. Jak jest w innych sieciach?
-
OlafRagnarson
06.04.2010 08:50Witam.
W styczniu skończyła mi się umowa na czas określony. Jestem w tej firmie odkąd praktycznie była jeszcze IDEA wiec już bardzo długo.
To co wyczyniali konsultanci tej firmy przeszło w końcówce zeszłego roku ludzkie pojęcie. Już w poprzednich latach widać było podobną tendencje ale obecnie przekroczyli pewne granice. Trzy miesiące przed końcem umowy zaczynają się telefony w sprawie podpisania kolejnej umowy. Żadne tłumaczenia nie pomagają, kilka różnych osób dzwoni praktycznie codziennie.
Taka agresywna polityka firmy chyba. Ja już mam dosyć takiego traktowania i najpewniej powiem dziękuje. Tylko w związku z tym pytanie gdzie iść ?
Jak w innych firmach wygląda sytuacja gdy kończy się umowa ? Czy też wydzwaniają i nawijają jak opętani że mają super ofertę która nie różni się niczym od poprzedniej ? -
Anonim
qc61.internetdsl.tpnet.pl06.04.2010 21:08tak. nawijają, trują, kłamią i wciskają. a potem jak kupisz to masz płacić i to twoje jedyne prawo. jak chcesz coś załatwić to odbijasz się od infolinii a salony? zawsze kolejka gorsza niż na poczcie.
-
OlafRagnarson
07.04.2010 07:04Anonim napisz proszę o jakich sieciach piszesz. Wiem, można założyć że wszędzie tak robią, ale to było by bezsensu.
To że kłamią można założyć w ciemno bo mają w tym swój interes. Lub stwierdzić że nie zawsze mówią wszystko, a często są niedouczeni i się mylą. Tak jest politycznie poprawnie :) ?
I to nie tylko w telekomunikacyjnych firmach. Tak może być w banku lub urzędzie. Zobaczcie kryzys finansowy - ile ludzi wtopiło kase bo pan w banku powiedział że to czysty zysk ?
Ja miałem coś podobnego w firmie gdzie mam kablówkę i internet. Zamiast uprościć lub powiedzieć że czegoś nie wiedzą, stwierdzili kategorycznie NIE. Jak się okazało to ja miałem rację a ucierpieli na tym monterzy czyli osoby trzecie.
-
Anonim
078088089006.kielce.vectranet.pl09.04.2010 02:55NIe prawda ze kłamia jezeli taki konsultant skłamie to automatycznie traci prace rozmowy sa nagrywane i odsłuchiwane przez przelozonych to jest zadasda pracowałem w takim BOK
-
OlafRagnarson
09.04.2010 04:10Anonim-kielce.vectranet.pl może konkretnie w BOKu jakiej sieci pracowałeś? Może dowiemy się jeszcze czegoś ciekawego?
Pewnie i jest taki zapis, ale ile roboty miałbym z tym aby to udowodnić ? Ile minut ze swojego abonamentu, ile pieniędzy na faksy, listy polecone i całą korespondencje ?
Jak już napisałem zawsze można stwierdzić że się pomylił, a za to najwyżej może być jakaś tam nagana lub kara finansowa.
Miałem podobnie już z bankiem, złożyłem reklamacje i co? I nic, Mieli odsłuchać nagraną rozmowę. Nie dostałem nawet odpowiedzi na swoją reklamacje,
Z kablówką również. BOK przyjął zgłoszenie i cisza. Po co brali mój adres email i numer telefonu skoro i tak mnie zlali ?
Przed podpisaniem umowy jesteś kimś potem już masz tylko płacić. Nie jest to 100% przypadków ale zdecydowana większość. -
zrobsie
09.04.2010 10:53Konsultantka w Plusie zadzwoniła i zaoferowała drugi telefon z abonamentem, z atrakcyjnym bonusem dodatkowych minut. Zapytana czy ten bonus będzie na cały okres umowy (2 lata) odpowiedziała że tak.
Po roku okazało się że to był pakiet na rok. Oczywiście, moja wina, nie przeczytałem dokładnie umowy. Ale do k.nędzy to jest odpowiedzialny biznes czy gra w trzy karty? Czy ja mam co chwilę uważać na wszystko, bo sprzedawca jest oszustem?
Teraz już to wiem, że trzeba patrzeć im na ręce. -
OlafRagnarson
09.04.2010 15:53Ogólnie wszystko wydaje mi się powinno wyglądać tak:
Dzwoni do nas Pan/Pani i zaczyna nawijać jaką to SUPER ofertę przygotowała SPECJALNIE dla CIEBIE firma. Oczywiście robi to szybko, na wszystkie pytania udziela jasnych odpowiedzi. Zachęca nas do tego i owego. Bo tu dostaniemy TO za 1zł a TAMTO za DARMO. DARMOWE MINUTY przechodzą przez CAŁY OKRES UMOWY. I tak dalej.
Co powinniśmy zrobić? Poprosić o przysłanie umowy kurierem/pocztą do domu, dać sobie kilka dni na przeczytanie i sprawdzenie przed przepisaniem. Mało tego - powinniśmy spytać kto do nas dzwoni i zapisać z kim i kiedy rozmawialiśmy. Słyszałem, że jest oprogramowanie do nagrywania rozmów więc taką rozmowę powinniśmy sobie nagrać. -
Anonim
chello089078225215.chello.pl14.04.2010 16:32pracowałam w orange jako telefoniczny konsultant i potwierdzam,ze nie mozna wprowadzac ludzi w blad gdyz rozmowy sa nagrywane. Najlepszym sposobem aby ustrzec sie niedomowien jest zapisanie warunkow oferty ustalonej z konsultantem oraz dokladne przeczytanie i porownanie z otrzymana umowa. Umowe mozna odeslac! Natomiast wazne w osiagnieciu jak najlepszej offerty jest: sympatyczna rozmowa z konsultantem(mily czlowiek uzyska wiecej), nie przyjmowanie pierwszej oferty(istnieje cos takiego jak stopnie negocjacji, konsultanci zaczynają od najnizszego) oraz konsekwencja. Zyczę owocnych rozmow
-
eldad
14.04.2010 20:08Fajnie że to jest nagrywane ale to jest wymóg prawny (+dupochron) a nie dbanie o klienta. Nie wiem jak to się odbywa w praktyce ale szary użytkownik musiałby chyba nająć kancelarię prawną aby takie nagranie wydobyć i udowodnić, że został wprowadzony w błąd. Nikt tego nie robi.
Dzięki za fajne rady, faktycznie warto negocjować.
Życzę jak najmniej niedopasowanych ofert! -
OlafRagnarson
14.04.2010 21:49Widzę że zaglądają to osoby pracujące w firmach które są tematem tej rozmowy.
Czy możecie napisać i wyjaśnić mi oraz innym jak to wygląda w praktyce ?
Wiadomo każdy pracownik musi się starać i przynosić jakieś dochody firmie. Ogólnie można powiedzieć wyrabiać normę. Sam pracuje zupełnie w innej branży i coś na ten temat wiem.
Tylko jakoś nie mogę sobie wyobrazić pracy w takim charakterze jak konsultant telefoniczny.
Ile umów musicie zdobyć ?
Jaki jest system wynagradzania? Podstawowa stawka + premie za podpisane umowy ?
Ktoś odsłuchuje sobie wybrane rozmowy ?
Bardzo mnie to ciekawi.
Wczoraj po chyba 3 tygodniach spokoju firma Orange podjęła kolejną próbę namówienia mnie na podpisanie umowy. Praktycznie z samego rana :)
Wszystko było by pięknie gdyby nie fakt, że Pani już na początku wykazała się niewiedzą w temacie bo stwierdziła że ZA KILKA DNI BĘDZIE MI SIĘ KOŃCZYŁA UMOWA co oczywiście jest bzdurą bo umowa skończyła mi się w styczniu. Fakt ten oraz to że byłem po nieprzespanej nocy spowodował lekką irytację. Dodatkowo oczywiście usłyszałem co ? No oczywiście ŻE MAJĄ SUPER MEGA SPECJALNĄ OFERTĘ. Słyszę to od pół roku i ciągle pytam dlaczego używają takich pojęć które są nie adekwatne do rzeczywistości.
nie wiem jak wy ale jak na wstępie słyszę te chwyty które wbijane są do głowy pracowników na szkoleniach to odechciewa mi się dalszych rozmów.
po dłuższej rozmowie zupełnie nie na temat Pani wykazała zirytowanie i zarzuciła mi że NAWET NIE DAŁEM JEJ DOJŚĆ DO SŁOWA i życząc mi miłego dnia rozłączyła się.
Zobaczymy co dalej :D
Zaloguj się aby napisać
